Podsumowanie

Już za kilka godzin powitamy Nowy Rok. Nie powiem, działo się trochę w moim życiu. Najpierw zimowy kurs taternicki, który musiałem ze względu na kontuzję przerwać. Udało się wyrwać na fajne dwa tygodniowe wspinanie najpierw na Jurze a później w Sokolikach. Później zmieniłem pracę dzięki czemu miałem dwa miesiące wakacji. Byłem na Grossglocknerze. Ukończyłem pierwszy w życiu…

Smoleń

Pojechałem dzisiaj do Smolenia gdzie umówiłem się z Marcinem. Marcin w ub tygodniu namierzył tam jurajską wielką ścianę 🙂 Jak na weekend wstałem bardzo wcześnie bo o 5:50. Kilka minut po 8:00 byłem na miejscu. Ruszyliśmy w kierunku skał szukając skały nazwanej „kursowa” żeby się trochę rozgrzać. Skała została namierzona i rozpoczęliśmy atak. Mieliśmy iść z…

Łamiąc schematy

Jakoś tak wyszło, że złamałem schemat świątecznego siedzenia w domu i przy stole – nie do końca jakbym sobie życzył ale jednak. Rozpocząłem nową świecką tradycję biegów świątecznych. Fajnie jest mieszkać w okolicy gdzie można sobie pobiegać 🙂

Kurs wspinaczki skalnej

Dzisiaj wróciłem z kursu wspinaczki skalnej. Chociaż to kurs podstawowy i tak emocje były. Bo jakże mogło ich nie być skoro wchodzi się na 30m skałę a później z niej robi się zjazd. Zresztą zjazdy kosztowały mnie najwięcej nerwów. A podczas jednego z nich obiłem sobie tyłek o skałę po wahadle jakie sobie zafundowałem. Moje…