Podsumowanie

Już za kilka godzin powitamy Nowy Rok. Nie powiem, działo się trochę w moim życiu. Najpierw zimowy kurs taternicki, który musiałem ze względu na kontuzję przerwać. Udało się wyrwać na fajne dwa tygodniowe wspinanie najpierw na Jurze a później w Sokolikach. Później zmieniłem pracę dzięki czemu miałem dwa miesiące wakacji. Byłem na Grossglocknerze. Ukończyłem pierwszy w życiu…

Tyski półmaraton ukończony

Udało mi się ukończyć półmaraton z czasem 2:19:51. Nie jest to wynik szczególnie zaszczytny bo zwycięzca miał czas 1:12:12 ale mimo to jestem zadowolony. Zwłaszcza, że nie przygotowywałem się do tego biegu a dowiedziałem się o nim 2 tygodnie przed startem. Dodatkową satysfakcję (muszę to przyznać) miałem na ostatnich kilometrach kiedy udało mi się wyprzedzić…

Upss

Właśnie wróciłem z urlopu podczas, którego wybiegałem w sumie 140 km. Szukając możliwości eksportu danych z portalu Asics’a – ponieważ nie jestem za bardzo zadowolony z ich aplikacji do rejestracji treningów – zerknąłem przez przypadek na statystyki. Wygląda na to, że od kiedy rozpocząłem rejestrację treningów przebiegłem w sumie 762 km. Bieganie mnie wciągnęło. Fajnie 🙂

Zima mnie nie odstraszyła

Rano co prawda termometr pokazał -10C lecz zima mnie nie odstraszyła a wręcz zachęciła do wybrania się pobiegać.  Poranna trasa okazała się być bardzo przyjemna. Zaliczyłem 18,3km. Dzisiaj mija miesiąc odkąd zacząłem regularnie biegać. Od 25.12 przebiegłem 169,2km. Myślę, że bieganie mnie wciągnęło 🙂

coś jakby zima

Wreszcie przestało padać i zaczęła się namiastka zimy. Jeśli chodzi o moje preferencje to się nawet ucieszyłem. Już wolę mróz niż jak ma lać deszcz. W związku z „poprawą” pogody wybrałem się pobiegać po Tychach. Po ostatnich doświadczeniach stwierdziłem, że jednak bieganie z czołówką mnie nie kręci. Stąd zdecydowałem się biegać w mieście. Było nawet…