Zima mnie nie odstraszyła

Rano co prawda termometr pokazał -10C lecz zima mnie nie odstraszyła a wręcz zachęciła do wybrania się pobiegać.  Poranna trasa okazała się być bardzo przyjemna. Zaliczyłem 18,3km. Dzisiaj mija miesiąc odkąd zacząłem regularnie biegać. Od 25.12 przebiegłem 169,2km. Myślę, że bieganie mnie wciągnęło 🙂

Jaromir Nohavica

Dla mnie to jest to odkrycie muzyczne roku 2013. Pierwsze wrażenia kojarzą mi się z bananem na twarzy ponieważ Jaromir Nohavica śpiewa po czesku. Polecam posłuchać.

coś jakby zima

Wreszcie przestało padać i zaczęła się namiastka zimy. Jeśli chodzi o moje preferencje to się nawet ucieszyłem. Już wolę mróz niż jak ma lać deszcz. W związku z „poprawą” pogody wybrałem się pobiegać po Tychach. Po ostatnich doświadczeniach stwierdziłem, że jednak bieganie z czołówką mnie nie kręci. Stąd zdecydowałem się biegać w mieście. Było nawet…

19km

Dzisiaj trochę późno wybrałem się pobiegać więc większą część musiałem przebiec w czołówce. Bieganie po zmroku w czołówce w lesie nie jest zbyt fajne. Muszę tą trasę powtórzyć za dnia 🙂

mgliście

Dzisiaj po opadach deszczu musiałem zmodyfikować wcześniej zaplanowaną trasę. Na leśnych drogach było bardzo mokro i ogólnie dzisiaj wilgotność dosyć duża 🙂 Przebiegłem 15km.

Poza górą

W ubiegłym tygodniu skończyłem czytać książkę wybitnego wspinacza Steve’a House. Jest to zdecydowanie najlepsza książka górsko – wspinaczkowa jaką przeczytałem. Autor poza tym, że jest świetnym wspinaczem ma dar opowiadania o swoich przeżyciach. Bez ściemy opowiada o swoich trudnych przeżyciach, porażkach i sukcesach – bez koloryzowania. Czytelnik ma wrażenie jakby uczestniczył wraz z autorem w…

2327

2327 Kcal kosztowało mnie przebiegnięcie dzisiaj 25km. Dzisiejsza trasa wiodła mnie przez tereny wcześniej mi nieznane. W związku z tym posiłkowałem się mapą w telefonie. No i przez to program w którym rejestruję trasę zresetował się gubiąc dane. Postanowiłem więc, że nie będę już kombinować przy innych programach w trakcie rejestracji trasy.  Miało to skutek…