Kurs taternicki

Pierwsza część kursu taternickiego już za mną. Wróciłem nieco wyciorany więc cieszę się niezmiernie, że do drugiej części uda mi się nieco odetchnąć. Niestety w ostatni dzień obudziłem się z objawami grypy żołądkowej więc w ten dzień w zasadzie byłem tylko obserwatorem a później pogonili mnie do schroniska… Ogólne wrażenia bardzo pozytywne. Trochę strachu było…