Tak jak obiecałem kilka słów na temat warsztatów. Zdecydowałem się na udział w tych warsztatach ze względu na nazwisko prowadzącej – Katarzyna Widmańska, której prace miałem okazję widywać w sieci. Mnie osobiście bardzo podobaja się jej portrety chociaż oczywiście odbiór może być skrajny. Moja znajoma skwitowała jej prace stwierdzeniem: styl horroru z lat 30, “nawiedzona” filmem Egzorcysta albo dziecko Rossmary.
))
Nie otrzymałem recepty na dobre zdjęcia, bo takiej chyba nie ma. Mogłem za to porozmawiać o jej podejściu do fotografii. To co zrobiło na mnie ogormne wrażenie to fakt, że Kasia planuje swoje sesje co do detalu oraz swoboda jej pracy z modelką. Dało mi to do myślenia
Przy okazji dziękuję modelkom za cierpliwość























