Przyznam, że mam spory dylemat. Nie znalazłem dobrego rozwiązania do noszenia i ochrony sprzętu fotograficznego podczas trekkingu przy jednoczesnym chodzeniu z plecakiem w którym są rzeczy osobiste. Do tej pory jeśli już były wypady trekkingowe to krótkie więc drobny dyskomfort w postaci bolących ramion i mięśni dało się znieść. Zdaję sobie sprawę, że przy tak intensywnym i długim trekkingu jaki mnie czeka nie mogę pozwolić sobie na nonszalancję – więc aktualne rozwiązanie w postaci torby na szelkach zawieszonej na ramionach z przodu się nie sprawdzi.
Nowe rozwiązanie musi zapewnić komfort noszenia oraz łatwy dostęp do aparatu bez konieczności ściągania plecaka. Wszystkie rozwiązania gdzie ciężar wisi na ramionach odpadają. Pozostają chyba rozwiązanią w postaci pasa biodrowego lub jakaś integracja z plecakiem. Plecak również posiada pas biodrowy więc noszenie dodatkowego pasa może być kłopotliwe – o ile możliwe. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że mój aparat jest sporych rozmiarów więc nie każda torba będzie się nadawać.
Dziwne, że producenci wszelkiego typu nosidełek na sprzęt foto nie wpadli na jakiś fajny pomysł. A może wpadli tylko ja o tym nie wiem… 8)
komfort
23
sty
Jedna odpowiedź na „komfort”